Turcja
Jadąc tam pierwszy raz, zostałem poczęstowany przez kierowcę czymś, co nazwał ,,çorba". Sceptycznie popatrzyłem na lekko brązowy (bądź pomarańczowy jak kto woli) płyn, do którego mój szofer wycisnął sobie cytrynę. Nie chcąc go obrazić zacząłem jeść i...od tamtego czasu centralnie zakochałem się w tej potrawie. Kosztuje grosze (w różnego rodzaju zajazdach po drodze zupa owa kosztowała zawsze 3 liry. W pewnej mocno turystycznej miejscowości już była za 5 lir, ale tam wszystko było droższe), jest bardzo gęsta i pożywna a w dodatku Turcy dodają do niej ichniejszy chleb, którego można zjeść do oporu.
Potrawa którą opisuję to prawdopodobnie Mercimek çorbası.

Statystyki: autor: Spokojna Woda — 09 stycznia 2014, 10:26
]]>